Karta Mieszkańca
Szybciej, wygodniej, zawsze pod ręką
Otwórz

Pobierz aplikację

apple app store google play store
2026-08-28

Zdalne nauczanie w trzech ostrołęckich szkołach.

Urząd Miasta Ostrołęki informuje, iż w dniu wczorajszym trzech dyrektorów ostrołęckich szkół – Szkoły Podstawowej nr 3 im. Adama Mickiewicza, II Liceum Ogólnokształcącego im. C. K. Norwida w Ostrołęce, Zespołu Szkół Zawodowych Nr 1 im. Józefa Psarskiego zwróciło się do prezydenta o wyrażenie zgody na częściowe zorganizowanie nauki na odległość na okres nie dłuższy niż 30 dni.

W szkołach tych realizowany jest program termomodernizacji, na który Miasto Ostrołęka przeznaczyło ponad 20 milionów złotych, w tym środki z dofinansowania, jednak okres ich rozliczenia nie jest długi.

Zakres każdej inwestycji jest ogromny! Obejmuje m.in. docieplenie ścian, fundamentów, dachów i stropodachów, wymianę stolarki okiennej i drzwiowej, montaż pomp ciepła, instalacji fotowoltaicznych i magazynów energii, modernizację centralnego ogrzewania i ciepłej wody użytkowej, montaż wentylacji mechanicznej z rekuperacją oraz wymianę oświetlenia na LED.

Przy tak szeroko zakrojonych pracach ingerujemy w tkankę budynków mających swoje lata. I właśnie wtedy wychodzą na jaw problemy, których nie dało się zobaczyć z zewnątrz. Nie możemy ich jednak zignorować.

W Szkole Podstawowej nr 3 doszło do uszkodzenia przewodów i rozdzielni elektrycznej. Stan instalacji wymaga natychmiastowej interwencji ze względu na ryzyko pożaru.

W II Liceum Ogólnokształcącym wystąpiła awaria węzła ciepłowniczego i pionów sanitarnych, a podczas próby podłączenia stacji ładujących laptopy doszło do przeciążenia sieci elektrycznej na drugiej kondygnacji.

W Zespole Szkół Zawodowych nr 1 prowadzone roboty ujawniły poważny problem z instalacją elektryczną. Mówimy między innymi o aluminiowych przewodach pochodzących z lat 60., instalacji, która przegrzewa się, powoduje zwarcia i nie jest przystosowana do obciążeń wynikających z użytkowania sprzętu zakupionego do nowoczesnych pracowni ze środków unijnych.

To nie są problemy, które można zamieść pod dywan.
W związku z publikowanymi informacjami dotyczącymi możliwego wprowadzenia nauczania na odległość w trzech z ostrołęckich szkół chcemy przede wszystkim skierować swoje słowa do rodziców i uczniów. Rozumiemy Wasze emocje. My również je odczuwamy. Sytuacja, z którą przyszło nam się zmierzyć jest niespodziewana i niełatwa.

Trzeba powiedzieć jasno: nie mamy do czynienia z kosmetycznym remontem kilku sal lekcyjnych, lecz z kompleksową modernizacją budynków, które przez dziesięciolecia nie przechodziły tak gruntownych prac i których stan techniczny wymagał zdecydowanej interwencji.

Można było nadal odkładać te inwestycje. Można było kolejny rok udawać, że problem nie istnieje. Można było zostawić stare instalacje, niewydolne systemy, aluminiowe przewody pamiętające lata 60. i budynki niedostosowane do współczesnych standardów energetycznych. Jednak, kiedy po rozpoczęciu kadencji sprawdziliśmy stan budynków, zdecydowaliśmy, że te szkoły musimy wreszcie gruntownie zmodernizować.

To są fakty. I wobec takich faktów dyrektor szkoły musi odpowiedzieć sobie na bardzo konkretne pytanie: czy mogę bezpiecznie wprowadzić do tego budynku kilkuset uczniów i pracowników i zapewnić im odpowiednie warunki do prowadzenia zajęć?

Jeżeli specjaliści wskazują, że dana część budynku nie jest bezpieczna, pozostanie wyłączona z użytkowania do czasu usunięcia zagrożenia. Bezpieczeństwo dzieci, młodzieży, nauczycieli i pracowników szkół nie będzie przedmiotem kompromisu ani wyścigu z kalendarzem.

Decyzja dotycząca organizacji pracy konkretnej szkoły należy do jej dyrektora. Nie oczekujemy od żadnego z nich, że dla zachowania pozorów normalności podejmie ryzyko związane ze zdrowiem i bezpieczeństwem uczniów. Wręcz przeciwnie – oczekujemy decyzji odpowiedzialnych, nawet jeśli przez krótki czas będą one oznaczały niedogodności. Bo odpowiedzialność za dzieci nie może polegać na tym, żeby wszystko dobrze wyglądało w nagłówku artykułu.

Trudno nam się również zgodzić się z przedstawianiem możliwej czasowej zmiany organizacji nauki jako „wielkiego zamieszania”. To nie jest chaos organizacyjny. To jest reagowanie na sytuację awaryjną.

Rolą Miasta jako organu prowadzącego jest w tej sytuacji współpraca z dyrektorami, zapewnienie im niezbędnego wsparcia i wspólne poszukiwanie takich rozwiązań, które w konkretnych warunkach będą najlepsze dla uczniów, rodziców i pracowników szkół.

I właśnie to robimy. Jesteśmy w stałym kontakcie z dyrektorami. Sytuacja jest na bieżąco analizowana. Nie ma jednego rozwiązania dla wszystkich trzech placówek, ponieważ sytuacja techniczna w każdej z nich jest inna. To dyrektor zdecyduje jak będzie wyglądało rozpoczęcie roku oraz najbliższe zajęcia lekcyjne.
Najważniejsze kryterium jest jednak wszędzie takie samo: bezpieczeństwo!

Co więcej, Ostrołęka nie jest pod tym względem wyjątkiem. Duże remonty i termomodernizacje szkół prowadzone są obecnie w całej Polsce, a część samorządów już wie, że roboty będą kontynuowane również po rozpoczęciu roku szkolnego. Takie sytuacje dotyczą m.in. Łodzi, Warszawy czy Torunia. Samorządy wskazują, że są to wieloletnie zaległości infrastrukturalne, których nie da się zlikwidować w ciągu dwóch wakacyjnych miesięcy.

Modernizacja starych budynków ma swoją specyfikę. Dopiero po rozpoczęciu robót i odsłonięciu poszczególnych instalacji można niekiedy zobaczyć ich rzeczywisty stan. Jeżeli okazuje się, że kilkudziesięcioletnia instalacja elektryczna stwarza zagrożenie, odpowiedzialnością nie jest jej przykrycie i otwarcie szkoły 1 września za wszelką cenę. Odpowiedzialnością jest jej naprawienie.

Doskonale rozumiemy rodziców, którzy chcą wiedzieć, jak będzie wyglądała nauka ich dzieci. Rozumiemy również uczniów, nauczycieli i pozostałych pracowników szkół, dla których obecna sytuacja oznacza niepewność i konieczność dostosowania się do czasowych zmian. Dlatego informacje będą przekazywane przez dyrektorów poszczególnych placówek, gdy tylko zostaną podjęte ostateczne decyzje dotyczące organizacji zajęć.

Zapewniamy Państwa, że prace związane z usuwaniem awarii prowadzone są bardzo intensywnie. Celem wszystkich zaangażowanych osób jest jak najszybsze przywrócenie normalnego funkcjonowania szkół. Organizacja zajęć zostanie przygotowana w taki sposób, aby nie pogorszyć jakości kształcenia i możliwie najbardziej ograniczyć niedogodności dla uczniów oraz ich rodzin.

Dlatego apelujemy o odpowiedzialność w przekazywaniu informacji. Podsycanie negatywnych nastrojów społecznych nie sprawi, że elektrycy szybciej wymienią przewody, awaria węzła ciepłowniczego zniknie, a instalacja pamiętająca lata 60. nagle stanie się bezpieczna.

Potrzebujemy teraz kilku rzeczy: intensywnej pracy wykonawców, rozsądnych decyzji oraz odrobiny cierpliwości.

Za kilka tygodni uczniowie będą korzystali z budynków znacznie nowocześniejszych, bardziej energooszczędnych i bezpieczniejszych. I choć dzisiaj wymaga to od wszystkich – uczniów, rodziców, nauczycieli, dyrektorów i samorządu – cierpliwości oraz elastyczności, warto pamiętać, po co te prace są prowadzone.

Inwestycje w remont szkoły to inwestycje w przyszłość naszych dzieci, kolejnych pokoleń. To tworzenie miejsc, gdzie dzieci i młodzież będą spędzać mnóstwo czasu – ucząc się, rozwijając swoje pasje, trenując. Naszym obowiązkiem jest zadbać, by czuły się bezpiecznie i komfortowo. Mogły korzystać z najnowszego oprogramowania i sprzętu. Odnowione szkoły takie warunki im zapewnią. Naszym celem jest, by wszyscy wrócili do budynków odpowiadających współczesnym potrzebom edukacyjnym.

Dziękujemy za Państwa wyrozumiałość!