100 lat historii i kurpiowskiej siły - wizyta u Pani Stanisławy Szmigiel
Rodowita Kurpianka z twardym charakterem
Pani Stanisława urodziła się w 1926 roku w Lipnikach koło Łysych. Jej plany o nauce w Warszawie przerwała wojna. Jako nastolatka, wraz z młodszym bratem, przeszła przez piekło – wywieziona pociągiem towarowym do obozu pracy w Niemczech, spędziła tam niemal całą wojnę. Choć widziała rzeczy, o których do dziś nie chce mówić, przetrwała dzięki „twardemu kurpiowskiemu charakterowi” i etosowi ciężkiej pracy.
Historia przeplatana teraźniejszością
Podczas spotkania opowieściom nie było końca. Wspomnienia losów wojennych rodziny czy opowieści o tragicznie zmarłym w Katyniu stryju - Bolesławie Madrak, mieszały się z radością z dnia dzisiejszego. Pani Stanisława to prawdziwa opoka rodu – doczekała się 3 dzieci, 13 wnuków, 12 prawnuków i 2 praprawnuków!
Strażniczka osiedlowego porządku
Mimo pięknego wieku, Jubilatka imponuje formą – czyta bez okularów i najbardziej kocha świeże, rześkie wiosenne powietrze. Najchętniej odpoczywa na ławce przed blokiem, rozmawiając z sąsiadami. Co ciekawe, Pani Stanisława wciąż czuje się odpowiedzialna za swoją okolicę. Jak sama przyznaje, pilnowanie porządku, zwracanie uwagi na śmiecenie czy złe parkowanie uważa za swój obywatelski obowiązek.
"To była lekcja pokory i niezwykła podróż w czasie. Pani Stanisława jest dowodem na to, że pogoda ducha i siła charakteru pozwalają pokonać największe trudności" – podsumował wizytę Prezydent Paweł Niewiadomski, dodając „Pani Stanisławo, życzę kolejnych lat w zdrowiu, wśród kochającej rodziny i na ukochanej osiedlowej ławeczce, na której mam nadzieję Panią wiosną spotkać.”

